Marmońska wyprawa

Zniesiono obostrzenia covidowe na Słowacji. Tropiąc przebieg Pienińskiego Pasa Skałkowego trafiłem na L'ubovnianską Vyrchovinę do S’tarej Lubovni. Kto nie był w zamku czy skansenie? To niezapomniane miejsca. Z barwnymi dziejami Starostwa Spiskiego i Lubovniańskiego Zamku związana jest historia pewnego zakładu wydobywczego. Jego pozostałości znajdują się około 4 km na północny wschód za górującym lesistym Niemieckim Wierchem na wzgórzu Marmon.

Jest to dawny kamieniołom wydobywający wapień czorsztyński na potrzeby produkcji epitafiów, płyt nagrobnych i płaskorzeźb oraz elementów kamieniarki dekoracyjnej. Czasy największego rozkwitu rozpoczęły się od czasów starosty Piotra Kmity Sobieńskiego a skończyły wraz z potopem szwedzkim. Marginalna produkcja trwała jeszcze do końca XVIII wieku. Pewną reaktywację przyniósł czas międzywojenny, kiedy Jan Zamoyski wysyłał stąd kamień do Krakowa. Łatwo można tam trafić zielonym szlakiem przez osadę Podsadek. Poruszając się kamienistą drogą możemy w niej odczytać zapis historii Pienin. Nasunięte na siebie osady ze stref głębokowodnej, stokowej i wierchowej podmorskiego grzbietu Czorsztyńskiego przenikające się wzajemnie na skutek wypiętrzenia i erozji. Jeszcze w Podsadku spotykamy radiolaryty, idąc dalej - charakterystyczny wapień Pieniński, a poniżej jaskini z wapieni bulastych znajdującej się mniej więcej w połowie drogi widzimy wapień krynoidowy.

Kamieniołom zaś to spektakularne ściany warstw zeskalonych osadów wapiennych powstałych z ok. 160-150 mln lat temu nachylonych w stronę wschodnią. Pośród ciemnoróżowych guzłów wapiennych, w których nierzadko spotkać można pozostałości amonitów, trafiają się też przebarwienia w kolorze jasnym i szarym interpretowane jako strefy osadu o zmniejszonej penetracji płynów. Owe przebarwienia mają swoje odzwierciedlenie w wykonanych z tego materiału dziełach sztuki. Odwiedzając Zamek Lubovniański możemy z łatwością taki artefakt wyśledzić. Łatwość pozyskiwania materiału wynikała z uławicenia ale także ciosu podłużnego i uskoków wypełnionych spoiwem kalcytowym. Przyglądając się zawłaszczonym przez las blokom wapiennym można zauważyć ślady dawnych narzędzi kamieniarskich i niedokończonych prac.

Tuż obok, na polanie, znajduje się miejsce pamięci będące pod opieką Słowackiego Związku Bojowników Antyfaszystowskich (SZPB) poświęcone katastrofie sowieckiego samolotu, która wydarzyła się w czasie Słowackiego Powstania Narodowego. Znalezionemu tu bohaterskiemu pilotowi poświęcono aż dwie tablice. Tekst zamieszczony na nowszej, czarnej, jest odzwierciedleniem zmiany orientacji geopolitycznej Republiki Słowackiej. Ta ok. dwugodzinna wycieczka może być doskonałą alternatywą dla wizyty w zamku.


Stanisław Błażusiak

Znaczniejsze
Niedawne
Szukaj Po Tagu
Nie ma jeszcze tagów.
Dooncz
  • Facebook Black Square